Jak dwa słonie zamieszkały w naszej szkole...
- Szczegóły
- Kategoria: Uncategorised
- Opublikowano: niedziela, 26 kwiecień 2026 17:10
- Mariusz Olęcki
- Odsłony: 931
Z radością przedstawiamy Państwu nasz najnowszy szkolny projekt artystyczny, który powstał z okazji wyjątkowego jubileuszu 60-lecia naszej szkoły.
Nie jest zwykła dekoracja, to monumentalny mural, który jest utożsamieniem mądrości, dostojności, magii zamkniętej w kolorach i wielogodzinnej współpracy wielu rąk.
Od pomysłu do magicznego spojrzenia Glorii.
Wszystko zaczęło się od pomysłu naszej nauczycielki, pani Edyty, która postanowiła ożywić szkolny korytarz. Na chropowatej, kwarcowej ścianie zagruntowanej przez Pana Janka i Pana Dawida najpierw pojawiły się delikatne linie – zarys potężnej słonicy Glorii i jej towarzyszki - małej Lumii. Choć praca na drabinie, tuż pod sufitem była wyzwaniem fizycznym, pasja okazała się silniejsza niż zmęczenie. Po pięciu godzinach pracy na ścianie pojawiły się ogromne uszy i spojrzenie słonicy.
Wspólne dzieło wielu rąk.
Mural to potężne zbiorowe dzieło. Pod czujnym okiem pani Edyty, uczniowie klasy 6C i 2D zamienili się w prawdziwych artystów street-artu. Damian, Marysia, Michalina, Mateusz, Anastazja (z klasy 6c) oraz Staś (z klasy 2D) z pędzlami w dłoniach, pełni „magentowych” wypieków na twarzach, stojąc lub klęcząc przed słoniami, przez wiele kolejnych godzin nakładali kolejne warstwy profesjonalnych farb akrylowych.
Błękity i fiolety nadały słoniom majestatu.
Energiczna magenta i słoneczne pomarańcze na uszach Glorii sprawiły, że mural zaczął „wibrować” życiem.
Róże i błękity na uszach słoniątka są czułym echem barw Glorii. To dowód na to, że mądrość i opieka starszych pokoleń zostawiają na nas swój piękny, kolorowy ślad.
Złocisto-żółte tło sprawia wrażenie, jakby słonie swym tanecznym krokiem wzbijały w powietrze tumany gwiezdnego pyłu.
Grafitowy granat podkreślił głębię światłocieni i podarował złudzenie, że słonie zaraz zejdą ze ściany i wyjdą na szkolny korytarz.
Dlaczego słonie?
Mówi się, że słonie nigdy nie zapominają, a ich podobizna przynosi szczęście.
W stadzie najstarsza samica (matka rodu) szczyci się największą chwałą, przechowuje „mapę świata” – wie, gdzie jest woda w czasie suszy i jak przetrwać.
W naszej szkole najlepszą sławą szczyci się przepiękna biblioteka. Jest ona na tym samym piętrze co mural i mieści się tuż za ścianą. Książki w bibliotece, są niczym pamięć słoni. Przechowują wiedzę pokoleń, do której zawsze możemy wrócić, by znaleźć rozwiązanie naszych problemów.
Z książek, tak jak od słoni, człowiek może się wiele nauczyć.
Słonica-przewodniczka nie rządzi siłą, ale doświadczeniem i empatią. Dba o to, by najsłabsze ogniwo stada (mała Lumia) nadążyło za resztą. Wiedza z książek daje nam taką samą moc – pozwala mądrze przewodzić własnym życiem i wspierać innych. Biblioteka to miejsce, gdzie każdy „mały wędrowiec” znajduje opiekę i wskazówki.
Słonie to jedne z najbardziej empatycznych zwierząt – potrafią się wspólnie cieszyć i wspólnie opłakiwać bliskich. Mural obok biblioteki przypomina, że nauka i czytanie to nie tylko suche fakty, ale budowanie wrażliwości na drugiego człowieka. Gloria i Lumia to symbol więzi, opieki i bezpieczeństwa.
zobacz galerię

